Moja inwencja twórcza tak kipi, że nawet nie wiem, jaki tytuł tej notki wymyślić. Dlatego taki dziwny...
Piliśmy z Q przed chwilą, tak nas energia i nuda rozpiera, że trza było nową Senoritkę kupić. Ogólnie nic nowego u mnie. Poza tym, że moja strona www.homodicit.pl wreszcie nabrała kolorów i kształtów ostatecznych.
Aktualnie zajmuję się planowaniem majówki - mam zamiar z moją dziewczyną i znajomymi wyruszyć gdzieś w Polskę (samochodem lub pociągiem) - chętni mogą się zgłaszać w komentarzach.
I w ogóle się zgłaszajcie - chcę wiedzieć, czy ktokolwiek jeszcze czyta te moje wypociny i czy mam cokolwiek pisać, bo jak nie to wywalę tego bloga i ograniczę się do HomoDicit.
Czekam na Was w komentarzach.
Joł, joł.